Wernisaż wystawy Andrzeja Różyckiego „Monidło – szukanie piękna”

Centralna Biblioteka Rolnicza im. Michała Oczapowskiego

DSC_0349

Monidło – sztuka fotograficzna pięknie udoskonalona

Monidła w kręgach ludzi zamawiających i zdobiących swe mieszkania nazywano jedynie i słusznie portretami. Pojęcia „monidło” całkowicie nie znano. Owe portrety fotograficzne wzbogacano retuszem czarno-białym, bądź barwnym, uzupełniającym, nade wszystko uładzającym i wypiękniającym twarze przedstawionych postaci. Dlaczego tak powszechna była nieufność do techniki fotografii czystej? Pozostawmy te rozważania na inną okoliczność.

Teraz z okazji wielkiego święta, czyli festiwalu „Wszystkie Mazurki Świata”, gdzie odbywa się pielęgnacyjne śledzenie tradycji muzycznych, popatrzmy na sztukę wizualną, czyli monidła-portrety. Na ile one mają coś z ducha, bądź inspiracji twórczością ludową? Według mnie tych związków jest bardzo dużo. Przykłady: czy jajko świąteczne w kulturze ludowej może być inne niż nie „okraszone” i to na wszelkie odmiany i mody regionalne? A może świąteczny strój chłopa jest skromny, jednobarwny? Czy rzeźby ludowe w kapliczce nie są przypadkiem malowane na wyraźnie jaskrawe kolory, a same kapliczki pięknieją pod napływem girlandów kwiatów w okresie majowych śpiewów? Itd., itd. Już jesteśmy bardzo blisko wnętrza domostwa, w którym ma zawisnąć portret. Ściany domostw mają swoisty porządek. W części centralnej, nieprzypadkowo u góry, pieczołowicie rozwieszone czuwają nad duchem mieszkańców niezmiernie barwne oleodruki postaci świętych. Nie do wyobrażenia jest zawieszenie czystej fotografii w takim towarzystwie. Tylko fotografia przetworzona, uszlachetniona ręką ludzką a więc „uartystyczniona” może zawisnąć w wiejskim domu. Zaprojektowano i udoskonalono jak widać fotograficzną podobiznę właścicieli według wszelkich reguł estetyki ludowej. Zgodnie z życzeniami, upodobaniami i wizją świata tych ludzi.

Jeszcze jedna ważna konstatacja – to wiejska chałupa (jak i również miejska) stała się pierwszym miejscem „galeryjnym” dla takiej fotografii. Portrety rodzinne udoskonalone i upiększone wcześniej zawitały do domów wiejskich niż czysta fotografia do galerii i salonów artystycznych. I o tym należy pamiętać.

Andrzej Różycki, fotozof

 

Andrzej Różycki – polski reżyser filmowy, scenarzysta, fotograf, artysta multimedialny, teoretyk sztuki. Absolwent i wykładowca wydziału reżyserii PWSFTviT w Łodzi. Związany z łódzkim środowiskiem progresywno-awangardowym (m. in. Zero-61, Warsztat Formy Filmowej, Łódź Kaliska), obecnie członek ZPAF. Współpracował z Wytwórnią Filmów Oświatowych w Łodzi. Jest twórcą około pięćdziesięciu filmów z obszaru etnologii, sztuki i obrzędów ludowych. Miłośnik, znawca i zbieracz ostatnich dokonań polskiej sztuki ludowej z zakresu malarstwa, rzeźby i ceramik, właściciel znaczącej kolekcji w skali ogólnopolskiej.

 

 

 

 

 

Nasi partnerzy: